facebook_pixel

Alchemia no1.[wersja bez olejków eterycznych]

79.00

Wersja uniwersalnego kremu Alchemia no1 bez olejków eterycznych: jeśli z jakichś powodów nie możesz albo nie chcesz ich używać (uczulenie/nadwrażliwość/pierwszy trymestr ciąży/ultra wrażliwa i delikatna skóra), to skorzystaj z tej opcji, jest nadal bardzo skuteczna!

Znajdziesz tutaj między innymi nierafinowany olej z rokitnika, dzikiej róży, macerat z żywokostu, dziurawca, kiełków pszenicy, masło shea, kakaowe, babassu.

 

Wyczyść
SKU: 5269 Kategoria:

Opis

Uniwersalny krem odżywczy.

Pojemność: 60ml/120ml

Minimalna data trwałości: 2.2019, natomiast tak racjonalnie w przeciągu roku od otwarcia zużyj. Ja robię te kremy w małych partiach i zawsze na świeżo:). Dokręcaj słoiczek i najlepiej trzymaj w chłodnym miejscu (np. pudełeczku)

Opakowanie: słoiczek ze szkła oranżowego z nakrętką.

SKŁAD “PO NASZEMU”:

masło shea, olej babassu, masło kakaowe, krokosz barwierski, macerat z żywokostu, macerat z dziurawca, olej z nasion dzikiej róży, olej z zarodków pszenicy, olej wiesiołkowy, olej arganowy, cera bellina, olej jojoba, skwalan, witamina E, olej rokitnikowy, olejek eteryczny lawendowy, olejek eteryczny copaiba, olejek eteryczny pomarańczowy, linalool, limonene (*naturalnie występujący w olejkach eterycznych)

*naturalnie występujące w olejkach eterycznych, prawo wymaga wymienienia tych składników, jeśli się pojawią.

Odpowiednie od 3 rż. 

Trzymać z dala od dzieci.

Nie używać w przypadku uczulenia na którykolwiek ze składników. 

Unikać okolic oczu.

Kosmetyk dopuszczony do obrotu na terenie Unii Europejskiej.

DLACZEGO ALCHEMIA?

Od początku chciałam przygotować krem, który zawsze będziesz chcieć mieć pod ręką, z ogromną ilością cudnych olejów i olejków. Alchemia to nazwa, która sama przyszła mi na myśl! Chciałam stworzyć krem taki, którym możesz szybko posmarować w potrzebie siebie albo dziecko i tylko od Ciebie zależy jak go użyjesz.

Dlatego opracowałam bogate mazidło z masą maseł (jakoś tak się zrymowało), olejów i szczyptą olejków eterycznych.  Może nie jest to ultra lekki krem, na który nałożysz podkład, ale kiedy zimą mróz poszczypcie Ci skórę, a w lecie słońce za mocno ją spiecze, albo usta spierzchną tak, że już nic nie pomaga, będziesz wiedzieć po co sięgnąć.

Co znajdziesz w Alchemii?

Nie ma tu jednego magicznego składnika, za to jest wiele i każdy działa na swoich prawach!

W Alchemii znajdziesz fantastyczne, uznane oleje o super właściwościach i ich różnorodność może Cię zaskoczyć. W końcu to Alchemia!:)

  • olej rokitnikowy (stąd słoneczny kolor): bardzo mocno regenerujący
  • olej żywokostowy i dziurawcowy: regenerujący i chroniący skórę, tradycyjnie używany przy małych skaleczeniach etc. Dziurawiec tutaj użyty nie jest fototoksyczny  więc możesz go spokojnie używać przez cały rok
  • olej z pestek dzikiej róży: pomaga przy gojeniu, bliznowaceniach, delikatnie może rozjaśniać skórę
  • olej z kiełków pszenicy: super dla cery dojrzałej, mieszanej, suchej, podrażnionej, używany w kosmetykach gdzie walczymy z roztępami
  • olej i wosk jojoba: roślinne woski które dodatkowo chronią skórę
  • masło shea: klasyk kosmetyczny, mocno odżywcze, regenerujące, tutaj oczywiście nierafinowane
  • nierafinowane masło kakaowe: bardzo, bardzo mocno odżywcze, uelastyczniające skórę (jest stosowane bardo często kiedy obawiamy się, że mogą pojawić się rozstępy). To ono nadaje pysznego zapachu!
  •  emulgator na bazie prawdziwego wosku pszczelego: to dzięki niemu krem ma “miodną” konsystencję (nie jest to wosk syntetyczny/pozyskany z ropy etc).
  • olej koroszowy: naturalne źródło tokoferoli, super do pielęgnacji skóry ze skłonnościami do stanów zapalnych, także tłustej
  • witamina E: nie tylko pomaga dbać o skórę, ale stabilizuje delikatne oleje
  • skwalan z oliwy z oliwek: wysoce zgodny z ludzką skórą, o mocnych właściwościach pielęgnujących
  • olej arganowy: klasyk nad klasykami w pielęgnacji skóry wymagającej i dojrzałej. Szczerze mówię, że dałam go tutaj akurat niewiele, bo moim zdaniem w zbyt dużych ilościach przesusza
  • olej babassu: uwielbiam, super pielęgnuje, daje fajny poślizg i uelastycznia skórę
  • olejki eteryczne: lawenda, pomarańcza, copaiba. Dobrane tak, aby chronić i renegorować, ale równocześnie nie podrażniać.

Mazidełko jest bardzo wydajne, co jest dobre dla Ciebie, ale mniej dla mnie (szybko się nie zużyje i nie wrócisz po następne w mgnieniu oka, bo wystarczy cienka warstewka:)).

Zapach może pozytywnie uzależniać i za to nie biorę odpowiedzialności:)

DO CZEGO MOGĘ WYKORZYSTAĆ MOJĄ ALCHEMIĘ?

To zależy od Twojej inwencji, natomiast z mojego doświadczenia kilka przykładów:

  • super przesuszona skóra (uwaga, na początku możesz widzieć, że masz malutkie skórki – to dlatego, że krem je zmiękcza i zaczynasz widzieć przesusz, którego wcześniej nie widziałaś: połącz z delikatnym peelingiem)
  • skóra mocno podrażniona: wiatrem, zimnem, słońcem
  • tragicznie suche usta, czy to od pogody czy np. od wizyty u dentysty albo po długiej chorobie (np. kiedy boli gardło, człowiek mało przełyka i wargi bardzo mocno się suszą)
  • skóra poparzona: oczywiście nie na poparzenie bezpośrednio, ale kiedy zaczyna się goić
  • ma bardzo dużo składników, które pomagają przy ładnym bliznowaceniu
  • kiedy skóra się rozciąga (masło shea/olej wiesiołkowy/masło kakaowe to klasyki przy pięlęgnacji w przypadku rozstępów)
  • kiedy skóra puchnie (np. po wyrwaniu zęba spodziewasz się dużej opuchlizny, po której mogą zrobić się rozstępy)
  • kiedy masz suchy łokieć
  • albo Twoje dziecko potrzebuje kremu ochronnego na buzię
  • kiedy potrzebujesz rozmiękczyć skórki przy paznokciach
  • jako krem do masażu
  • na stwardniałe ranki (np. kiedy Twoje dziecko stłucze sobie kolano, już się zagoiło ale został strupek i on tak “ciągnie” skórę. Wiem jak to jest, bo ciągle plączące się nogi i guzy to historia mojego dzieciństwa;))
  • kiedy pogryzą Cię komary albo inne badziewa, żeby ładnie zregenerować skórę

Jak widzisz nie obiecuję Ci  Wiecznej Młodości czy Jednego Magicznego Triku, który rozwiąże wszystkie Twoje problemu, ale daję Ci do ręki konkretne narzędzie, które po prostu może się przydać w wielu banalnych, ale uciążliwych sytuacjach.

MOGĘ NAŁOŻYĆ BUZIĘ?

Możesz, aczkolwiek to krem z serii dłużej utrzymujących się na skórze (wchłania się dłużej niż serum do rąk).

Zależało mi tu głównie na właściwościach ochronnych oraz regenerujących.

Ja używam także na dzień (ale nie noszę podkładu:)).

Jedyny wyjątek: jeśli masz cerę skłonną do wyprysków i zaskórniaków i w związku z tym źle tolerujesz masło kakaowe. Jeśli tak jest to znajdziesz dla niego inne zastosowania:)

ALCHEMIA JEST JAK MIÓD

Krem ma przyjemną, miodną konsystencję (jeśli kupujesz czasem ubijane balsamy z masłem shea, to ten rozsmarowuje się dużo przyjemniej). Możesz w nim, zupełnie jak w miodzie, znaleźć też małe granulki, drobinki, smugi czy drobne dyskoloracje: jest to zupełnie naturalne, bo używam prawdziwych, nierafinowanych maseł. Grudki rozpuszczą się pod wpływem ciepła Twojej skóry.

Krem przechowuj w chłodnym i ciemnym miejscu. Możesz, ale nie musisz w lodówce – szafka też będzie w porządku. Dokręcaj go, nie wystawiaj na działanie promieni słonecznych i skrajnie gorące temperatury (np. nie zostawiaj w lecie za szybą samochodu).

Jeśli zdarzy Ci się, że krem się stopi (mówię o bardzo gorącym lecie), po prostu włóż go do lodówki.

CZY POMOŻE PRZY MEGA SUCHEJ SKÓRZE?

Powinien, jest bardzo mocno regenerujący.

CZY MOGĘ UŻYWAĆ DLA DZIECI?

Pewnie! Oficjalnie jest to krem od 3 r.ż, natomiast jest niezwykle łagodny. Mam także wersję bez olejków eterycznych i jak dobrze pójdzie, będę pracować nad dokumentacją, która pozwoli mi oficjalnie napisać, że wersja bez olejków jest nawet od 3 mc. Naprawdę, jest ultra delikatny (chyba, że masz uczulenie na któryś ze składników)

Dodatkowe informacje

ml

120ml, 250, 60ml